Two robed female figures stand in a crumbling classical rotunda, one holding a flaming torch and a tattered blue and yellow flag, while a neon sign reading Western Prosperity glows on the cracked wall behind them.

Geopolityka: Dwie twarze Europy: Antyfaszysta za dnia, poplecznik nocą .   

Europa od trzech lat owija się ukraińską flagą. Nałożyła sankcje na oligarchów, finansowała pociski artyleryjskie, popierała nakazy aresztowania Międzynarodowego Trybunału Karnego i udzielała wykładów Globalnemu Południu o świętej nienaruszalności prawa międzynarodowego. Przywódcy europejscy stali na podium od Brukseli po Kijów, przywołując duchy 1938 roku i z powagą ostrzegając, że polityka ustępstw to droga do upadku demokracji. To potężne przedstawienie. Problem w tym, że coraz częściej jest to wyłącznie przedstawienie, wystawiane dla krajowej publiczności, które rozpływa się, gdy scenariusz wymaga prawdziwej odwagi.

Dwie twarze Europy: Antyfaszysta za dnia, poplecznik nocą .   

Artykuł krytykuje sprzeczną postawę Europy w globalnej geopolityce, podkreślając jej performatywną, antyfaszystowską postawę wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę, jednocześnie ulegając autorytarnym naciskom ze strony zachodniego sojusznika, Stanów Zjednoczonych. Europa głośno potępiła inwazję Putina i wsparła prawo międzynarodowe poprzez sankcje i pomoc, jednak pozostaje politycznie i ekonomicznie zależna od USA, często ustępując amerykańskim żądaniom mimo szkodliwych konsekwencji dla europejskich interesów. Ta zależność, porównywana do „psychologicznie przemocowego związku”, ujawnia ograniczoną zdolność Europy do samodzielnego działania strategicznego. Artykuł wskazuje paralelę między nieliberalnym atlantyzmem Trumpa a eurazjatyckim autorytaryzmem Putina, zauważając etno-nacjonalistyczne, imperialistyczne podejście obu przywódców, które podważa liberalne wartości leżące u podstaw UE. Podkreśla, że podczas gdy Europa potępia Rosję i Chiny za łamanie prawa międzynarodowego, wobec USA okazuje milczącą aprobatę, skutecznie akceptując wybiórcze, dwuznaczne stosowanie globalnych zasad, co podważa wiarygodność „porządku międzynarodowego opartego na regułach”. Hipokryzja Europy wyraźnie ujawnia się w reakcji na śledztwa Międzynarodowego Trybunału Karnego: popiera działania MTK przeciwko Putinowi, ale wycofuje się, gdy sąd dąży do pociągnięcia do odpowiedzialności na Bliskim Wschodzie, co sygnalizuje moralną niespójność i zasila autorytarne propagandy. To wybiórcze egzekwowanie osłabia system międzynarodowy i wzmacnia siły nieliberalne. Pomimo posiadania znaczących narzędzi ekonomicznych, w tym zamrożonych aktywów Rosji oraz największego na świecie jednolitego rynku, Europa nie ma politycznej woli, by realnie uniezależnić się od wpływów USA. Artykuł ostrzega, że niezdolność Europy do konsekwentnego trzymania się zasad i stanowczego działania grozi powtórzeniem błędów akceptacji i moralnych porażek z 1938 roku, podważając zarówno jej wiarygodność, jak i liberalny porządek międzynarodowy, który deklaruje, że broni.

Europa od trzech lat owija się ukraińską flagą. Sankcjonowała oligarchów, finansowała pociski artyleryjskie, oklaskiwała nakazy aresztowania ICC i wygłaszała wykłady Globalnemu Południu o świętej nienaruszalności prawa międzynarodowego. Europejscy przywódcy stawali za mównicami od Brukseli po Kijów, przywołując duchy 1938 roku i poważnie ostrzegając, że ustępstwa to droga, którą umierają demokracje. To potężny spektakl. Problem w tym, że coraz częściej jest to właśnie to — spektakl wystawiany dla krajowej widowni, który rozpływa się w momencie, gdy scenariusz wymaga prawdziwej odwagi.

Bo podczas gdy Europa wystawiała swoje antyfaszystowskie przebudzenie przeciwko jednemu autorytarnemu agresorowi na wschodniej granicy, cicho przyklękała przed innym, naciskającym od zachodu. A moralne kontorsje potrzebne do utrzymania obu tych stanowisk jednocześnie stały się wreszcie zbyt groteskowe, by je ignorować.

 Psychologicznie toksyczny związek 

Na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa w lutym 2026 roku europejski dyplomata przedstawił analogię bardziej wymowną, niż zamierzał.

Kontynent z relacją z administracją Trumpa, powiedział, jest jak „partner psychologicznie toksyczny” — ktoś, kto ciągle przypomina, jak kiedyś było dobrze, a potem domaga się całkowitej uległości jako ceny za tę relację.

Uwagi te wywołały w sali porozumiewawcze śmiechy. Zasługiwały na coś ostrzejszego: uznanie, że kontynent liczący 450 milionów ludzi, dysponujący największym pojedynczym rynkiem na świecie, zdecydował się opisać swój geopolityczny stan za pomocą słownictwa osoby po traumie.  [1]

To właśnie dały trzy dekady outsourcingu europejskiego bezpieczeństwa do Waszyngtonu. Nie partnerstwo. Nie sojusz. Zależność tak głęboka i tak psychologiczna, że europejscy przywódcy całkowicie utracili pamięć mięśniową niezależnego działania.

Liczby mówią same za siebie. Po powrocie Trumpa do Białego Domu, rządy państw UE — zdesperowane, by zapobiec amerykańskim taryfom handlowym i utrzymać amerykańskie zobowiązania bezpieczeństwa — zaczęły oferować niezwykłe ustępstwa. Zobowiązały się do zwiększenia wydatków na obronność. Przyjęły jednostronne ramy handlowe. Przełykały na sucho kwestie Grenlandii, Wenezueli oraz systematycznego rozkładu amerykańskiego demokratycznego porządku instytucjonalnego. Carnegie Endowment for International Peace wydał wyrok z godną podziwu szczerością: „polityka uległości nie zadziałała”. Każda kapitulacja była w Waszyngtonie odbierana nie jako dobre chęci, lecz jako słabość do wykorzystania — i nagradzana kolejnymi żądaniami. Sekretarz Generalny NATO Rutte zasugerował, że prawdziwa europejska strategiczna autonomia może wymagać wydatków na obronę sięgających nawet 10% krajowego PKB  — liczba tak politycznie wybuchowa, że wywołałaby tsunami wyborcze skrajnej prawicy, które administracja Trumpa aktywnie wspierała w państwach członkowskich UE.  [2]  [3]

Polityk stojący przy marmurowym mównicy w europejskim stylu sali parlamentarnej podnosi pięść, podczas gdy jego cień na ścianie ukazuje, jak kłania się z kapeluszem, a ubrani w garnitury delegaci siedzą wokół okrągłej ławy i klaszczą.
Zuchwały gest przy mównicy ukrywa kłaniający się cień, ukazując rozdźwięk między publicznym popisem odwagi a cichym szacunkiem w europejskich korytarzach władzy.

 Lustrzane odbicie struktury 

Porównanie Putina i Trumpa nie jest już jedynie polemicznym zabiegiem stosowanym przez komentatorów. Stało się przedmiotem poważnej analizy strukturalnej na najwyższych poziomach europejskich badań nad polityką zagraniczną. Europejska Rada Stosunków Międzynarodowych opublikowała badanie, w którym stwierdzono, że „illiberalny atlantyzm” Trumpa oraz „eurazjanizm” Putina pokrywają się strukturalnie i ideologicznie w sposób, który powinien niepokoić każdego prawdziwego obrońcę liberalnego porządku.[4]

Obaj przywódcy definiują cywilizację europejską w kategoriach etnicznych, kulturowych i religijnych — wyraźnie odrzucając fundamentalną przesłankę UE, że tożsamość europejska opiera się na normatywnych wartościach: demokracji, rządach prawa, prawach człowieka. Oboje przedstawiają się jako paternalistyczni obrońcy „prawdziwej” Europy przeciwko liberalnym elitom i kosmopolitycznym „obcym”. Obaj systematycznie wspierają nacjonalistyczne, eurosceptyczne partie polityczne w państwach członkowskich UE — dostarczając im legitymacji, wsparcia medialnego, a w przypadku Rosji także bezpośredniego finansowania — by rozkładać jedność europejską od środka. Obaj traktują swoje sąsiednie regiony jako imperialne zaplecza rządzone logiką siły, a nie prawa. Agresywne odrodzenie doktryny Monroe przez Trumpa — jego otwarte groźby wobec Grenlandii, terytorialne roszczenia wobec Kanady, ekonomiczny nacisk na Meksyk — jest strukturalnie identyczne z putinowską doktryną rosyjskiego „Bliskiego Zagranicy” dotyczącą Ukrainy i przestrzeni postsowieckiej. Ta sama imperialna logika. Inna flaga. [5]

Amerykański Instytut Przedsiębiorczości — instytucja nieznana z antyamerykańskich nastrojów — posunął się jeszcze dalej, argumentując, że Putin, Xi Jinping i Trump wspólnie angażują się w „kontrrewolucję wolności” — trójstronny atak na liberalny porządek międzynarodowy po 1945 roku, wzajemnie wzmacniając swoją legitymację poprzez pokazanie, że wielkie mocarstwa po prostu nie respektują prawa międzynarodowego. Europa surowo potępia pierwszą dwójkę. Trzeciemu wystawia czysty czek, odnawiany co kwartał. [6]

włócznia kontrrewolucji wolności
Trzy wielkie mocarstwa atakują porządek po 1945 roku złotą włócznią, podczas gdy Europa stoi poniżej, rozdarta między protestem a współudziałem.

Wyrok z Gazy

Nic nie obnażyło ideologicznej bankructwa Europy czyściej niż Gaza. Kontrast nie jest subtelny — to jasno oświetlona demonstracja dokładnie tych podwójnych standardów, o które rządy autorytarne zawsze oskarżały Zachód.

Gdy Międzynarodowy Trybunał Karny podjął działania przeciw Vladimirowi Putinowi, rządy europejskie oklaskiwały. Przez lata finansowały i wspierały MTK jako instytucjonalny filar prawa humanitarnego. Gdy ten sam trybunał skierował swoją uwagę na Bliski Wschód, oklaski ustały. Nagle. Całkowicie.

Były szef polityki zagranicznej UE Josep Borrell — człowiek nieprzechylający się ku radykalizmowi — wyraził się z niezwykłą bezpośredniością:

„Jeśli oklaskujemy, gdy MTK działa przeciw Putinowi, powinniśmy robić to samo, gdy działa przeciw innym aktorom na Bliskim Wschodzie”.

Jego własna instytucja go zignorowała. Human Rights Watch udokumentowało w lutym 2026, że Rada Europejska nie potrafiła nawet potwierdzić wcześniej wyrażonego poparcia dla postępowań MTK — świadome, udokumentowane wycofanie się z wcześniej deklarowanych przez Europę zasad. [7] [8]

To nie jest drobna niezgoda polityczna. To strukturalna podwójna moralność, która ma ogromne znaczenie wykraczające poza bezpośrednią katastrofę humanitarną, jaką umożliwia. Dostarcza autorytarnym rządom — w Moskwie, Pekinie i Waszyngtonie — najgroźniejszą broń propagandową: empiryczny dowód, że „oparty na zasadach porządek międzynarodowy” nigdy nie był uniwersalną zasadą. Od zawsze był to zachodni przywilej w przebraniu prawnym, stosowany wybiórczo wobec przeciwników i zawieszany dla sojuszników. Za każdym razem, gdy Europa egzekwuje prawo międzynarodowe wobec Rosji, jednocześnie usprawiedliwiając naruszenia gdzie indziej, wzmacnia główny argument Putina. Wzmacnia również argument Xi. Teraz wzmacnia też argument Trumpa.

Karykatury polityków na wielkiej sali sądowej wiwatują w żółtym świetle na cześć oskarżonego powiązanego z Ukrainą, podczas gdy po drugiej stronie cicha grupa siedzi w białym świetle przed pustą ławą oskarżonych oznaczoną jako oczekująca z flagami Izraela i Palestyny, a mężczyzna w centrum trzyma znak z napisem ICC równa się świętość.
W Hadze jedna wojna zbiera owacje, podczas gdy druga czeka w ciszy, ukazując, jak święte zasady są stosowane wybiórczo.

 Deficyt odwagi 

Verfassungsblog, jedno z najbardziej rzetelnych europejskich czasopism prawa konstytucyjnego, zwrócił uwagę na kwestię wartą szerszego rozpowszechnienia: poprzednie administracje USA, nawet gdy naruszały normy międzynarodowe, przynajmniej fabrykowały prawne uzasadnienia. Kreatywność prawników była cyniczna, ale pozwalała retorycznie utrzymać prawo międzynarodowe przy życiu – uznawała jego istnienie przez zaangażowanie, choć nieuczciwe. Administracja Trumpa całkowicie zrezygnowała z tej pozornej gry. Po prostu ignoruje uzasadnienia. Nie twierdzi, że jej działania są legalne. W ogóle nie prowadzi żadnej argumentacji. A Europa – która przez dziesięciolecia upierała się, że żądanie prawnego uzasadnienia to cały sens – wybrała milczenie.  [9]

W Monachium marszałek polny lord Richards określił stawkę z jasnością, której europejscy politycy skrupulatnie unikają:

„Trump, Xi, Putin i ich autorytarni akolici dążą do powrotu do epoki polityki Wielkich Mocarstw”

– świata rządzonego nie przez prawo, lecz przez wolę potężnych. Europa skinęła głową. Potem wróciła do domu i wynegocjowała kolejne ustępstwa handlowe.  [10]

Middle East Monitor uchwycił ten moment cywilizacyjny z należytą surowością: główne mocarstwa „otwarcie zerwały maskę hipokryzji w przestrzeganiu międzynarodowych ograniczeń”. Pytanie nie brzmi, czy maska została zdjęta. Została. Pytanie brzmi, co Europa zamierza zrobić teraz, gdy wszyscy widzą to jasno – i czy jej własna twarz pod maską jest bardziej szczera niż te, które przez trzy lata potępiała.  [11]

Europejski polityk w niebieskim garniturze stoi w okazałej sali przed lustrem, na podłodze leży potłuczona teatralna maska z napisem Values, a w odbiciu widać złośliwą, bardziej cyniczną wersję samego siebie otoczoną przez tajemnicze postacie wielkich mocarstw, podczas gdy obserwatorzy na galerii przyglądają się z założonymi rękami.
Gdy maska wartości leży rozbita na podłodze, Europa zmuszona jest zmierzyć się z pytaniem, czy jej prawdziwa twarz jest uczciwsza niż te, które potępia.

 Rozliczenie 

Europa nie brakuje narzędzi. Zamrożone aktywa suwerenne Rosji – około 300 miliardów euro – w dużej mierze znajdują się w europejskich instytucjach finansowych. Architektura sankcji dławiąca rosyjską gospodarkę wojenną przebiega przez Brukselę i Londyn, a nie Waszyngton. Jednolity rynek UE pozostaje największym na świecie, a dostęp do niego jest przywilejem, a nie prawem, które można uzależnić od poszanowania tych norm, które Europa deklaruje jako swoje wartości. Narzędzia istnieją.

Co nie istnieje – albo uległo tak dużemu osłabieniu, że stoi na granicy dysfunkcji – to polityczna wola do korzystania z tych narzędzi bez najpierw sprawdzania nastrojów w Waszyngtonie. To nie jest ograniczenie bezpieczeństwa. To moralna klęska przebrana za pragmatyzm.

I to właśnie ta porażka sprawia, że antyfaszystowskie pozowanie Europy jest nie tylko hipokryzją, ale wręcz niebezpieczne: bo Europa, która wybiórczo egzekwuje swoje zasady, uczy świat, że zasady są negocjowalne, prawo instrumentalne, a jedyną prawdziwą walutą w stosunkach międzynarodowych jest władza. To nie jest lekcja z 1938 roku, którą europejscy liderzy twierdzą, że przyswoili. To lekcja, która doprowadziła do 1938 roku.

 Przypisy :

  1. BBC News — „Nowy porządek świata Trumpa jest rzeczywistością, a Europa musi się szybko dostosować”https://www.bbc.com/news/articles/cddn002g6qzo
  2. Carnegie Endowment for International Peace — „Co UE może zrobić z Trumpem 2.0?”https://carnegieendowment.org/research/2026/02/what-can-the-eu-do-about-trump-20
  3. Yetkin Report — „Monachium: Starania UE, by przeciwdziałać presji USA i pozycja Turcji”https://yetkinreport.com/en/2026/02/15/munich-the-eus-effort-to-counter-u-s-pressure-and-turkiyes-position/
  4. The Loop / ECPR — „Wersja atlantyzmu Trumpa odzwierciedla eurosyberyjską wizję Putina”https://theloop.ecpr.eu/trumps-version-of-atlanticism-mirrors-putins-eurasianism/
  5. New York Times — „Trump od dawna gardził elitami Europy. Teraz to oficjalne.”https://www.nytimes.com/2025/12/06/world/europe/trump-europe-strategy-document.html
  6. American Enterprise Institute — „Putin, Xi i Trump rozpoczynają kontrrewolucję wolności”https://www.aei.org/op-eds/putin-xi-and-trump-are-launching-a-freedom-counterrevolution/
  7. RT / EU Borrell — „Nie ma miejsca na podwójne standardy w konfliktach na Ukrainie i w Strefie Gazy”https://www.rt.com/news/598637-eu-borrell-icc-ukraine-gaza-double-standards/
  8. Human Rights Watch — „UE: Zaniedbania w zakresie praw człowieka podważają demokrację i rządy prawa”https://www.hrw.org/news/2026/02/04/eu-rights-failings-undermine-democracy-rule-of-law
  9. Verfassungsblog — „Hipokryzja zakłada istnienie kodeksu moralnego”https://verfassungsblog.de/venezuela-us-international-law/
  10. BBC News — „Co oznacza wizja Donalda Trumpa dotycząca nowego porządku światowego dla Europy”https://www.bbc.com/news/articles/c041n3ng03no
  11. Middle East Monitor — „Obiektywny błąd: mowy pogrzebowe na temat upadku prawa międzynarodowego opartego na zasadach”https://www.middleeastmonitor.com/20260214-objective-fallacy-eulogies-on-the-passing-of-the-law-based-international-order/

  1. Politico — „Europa szuka zdecydowania USA, gdy rozmowy o Ukrainie utknęły w martwym punkcie”https://www.politico.com/news/2026/02/13/munich-security-conference-ukraine-fate-00779545
  2. Euronews — „Europa może się obronić przed Rosją bez USA, jeśli tylko zechce”https://www.euronews.com/2026/02/13/europe-can-defend-itself-against-russia-without-the-us-if-it-wants-to
  3. Chatham House — „Jak powinno wyglądać bardziej europejskie NATO? USA i Europa mają odmienne zdania”https://www.chathamhouse.org/2026/02/what-should-more-european-nato-look-us-and-europe-disagree
  4. Munich Security Conference — „Europa: problemy z dystansem — Raport Bezpieczeństwa Monachium 2026”https://securityconference.org/en/publications/munich-security-report/2026/europe/
  5. The Moscow Times — „W Monachium zmiana tonu USA nie przekonuje sojuszników Ukrainy”https://www.themoscowtimes.com/2026/02/15/at-munich-a-us-change-in-tone-leaves-ukraines-allies-unconvinced-a91955
  6. New York Times — „Jak Europa obudziła się na Trumpa”https://www.nytimes.com/2026/02/12/world/europe-trump-munich-security-canada-minnesota.html
  7. New York Times — „Europa i reszta świata próbują pogodzić się z imperialistycznym Trumpem”https://www.nytimes.com/2026/01/07/world/europe/trump-venezuela-greenland-ukraine-europe.html
  8. Centre for European Reform — „Bezpieczeństwo Europy w czasie wojny: w jedności z Ukrainą, przeciwko Rosji”https://www.cer.eu/publications/archive/policy-brief/2025/russia-war-ukraine-future-europe-security
  9. Austrian Institute for International Politics (OIIP) — „Wojna na Ukrainie: chwila prawdy w 2026 roku?”https://www.oiip.ac.at/publikation/the-war-in-ukraine-the-moment-of-truth-in-2026/
  10. Countercurrents — „Hipokryzja świata opartego na regułach”https://countercurrents.org/2026/01/the-hypocrisy-of-a-rules-based-world/
  11. Internationale Politik Quarterly — „Cichy kotwica Europy”https://ip-quarterly.com/en/europes-quiet-anchor
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Comments
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x